23.11.2016

Zajęcia „domowe”

Nasi Reprezentanci, w swoich domach rodzinnych, miejscach zamieszkania, szkołach do których uczęszczali… w miastach, miasteczkach, na obszarach wiejskich, w klubach, urzędach itd. witani byli i nadal są, jak bohaterowie.

Huczne powitanie miał chyba każdy z naszych Paraolimpijczyków i trzeba powiedzieć, że to bardzo miłe chwile dla każdego z zainteresowanych.

Natalia Partyka i Patryk Chojnowski pierwszy trening w Gdańsku rozpoczęli z małym opóźnieniem, bo przywitanie z muzyką i kwiatami zgotowali im przedstawiciele Ośrodka PZTS i Okręgowego Związku Tenisa Stołowego. Później dość szybko musieli wracać do ligowej i reprezentacyjnej rzeczywistości, po drodze zaglądając do Warszawy na „Pingpongowy Nowy Świat”.

Niewielkie podlaskie Raczki przygotowały wielką fetę dla „srebrnego” Rafała Czupera, który po kilku dniach był zaproszony do Prezydenta Białegostoku, a podczas uroczystej Gali Przywitania Podlaskich Olimpijczyków i Paraolimpijczyków, w obecności władz klubu, miasta i województwa zasadził drzewko w Alei Gwiazd.

Marcin Skrzynecki i Piotrek Grudzień uczestniczyli w „klubowym” uroczystym powitaniu w Drzonkowie, ale również w spotkaniu z Panią Prezydentem Zielonej Góry. Sejmik województwa lubuskiego również pamiętał aby uhonorować medalistów Paraolimpiady w Rio fundując nagrody finansowe dla Lubuszan tj. Marcina, Piotra i Krysi Siemienieckiej. Piotrek Grudzień w wolnej chwili odwiedził „szkołę swojego dzieciństwa” w Starym Pilczynie, gdzie uczniowie zgotowali mu wspaniałe powitanie. Krysia Siemieniecka „otwierała” stadion i była gościem Starosty oraz Rady Miasta w Nowej Soli.

Karolina Pęk bardzo gorąco została przywitana w SMS Kraków i na „Bronowiance”. Kasię Marszał zaskoczyli sąsiedzi z rodzinnych Łyszkowic i włodarze miejscowości z którymi jest bądź była w jakiś sposób związana. Trenerzy i zawodnicy z Warszawy zostali przyjęci przez Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy w Pałacu Kultury i Nauki, a trenera Marka Biernata powitano w Pleszewie u Burmistrza.

Od samego przyjazdu wiele się działo i nadal się dzieje…. Oby jak najdłużej tenisiści stołowi pozostali w pamięci i sercach kibiców.