28.05.2019

Czuper: Olimpijska obsada World Touru „wózkarzy” we Władysławowie

„Jestem podwójnie zmotywowany, bowiem wreszcie zagram w turnieju międzynarodowym w Polsce, a rywalami będą inni medaliści paraolimpiady” – powiedział grający na wózku tenisista stołowy Rafał Czuper przed „ITTF Fa20 Para Polish Open” we Władysławowie.

Trzy lata temu na igrzyskach paraolimpijskich w Rio de Janeiro Czuper zdobył srebrny medal w klasie 2. Zwyciężył Francuz Fabien Lamirault, a trzecie miejsce zajął Czech Jiri Suchanek.

– Obsada zawodów we Władysławowie jest rewelacyjna, bowiem zagrają wszyscy medaliści ostatniej paraolimpiady. Można powiedzieć, że iście mistrzowska i niespodziewana jak na imprezę, której nie było od 10 lat w Polsce. Ale to lepiej dla mnie, jestem podwójnie zmotywowany, aby zwyciężyć w ojczyźnie. W 2009 roku nie było mnie w kadrze narodowej niepełnosprawnych, więc nie miałem okazji zagrać w poprzednim turnieju międzynarodowym w naszym kraju. Rywalizacja w COS OPO Cetniewo to świetna okazja, aby pokazać się polskim kibicom – stwierdził 31-letni Czuper, którego trenerem w PSSON Białystok jest Marek Iwanicki.

Najgroźniejszym rywalem będzie 39-letni Lamirault, z którym Polak przegrał w kilku finałach, m.in. igrzysk w Rio i mistrzostw Europy w 2014 roku.

– Graliśmy ze sobą kilkanaście razy i niestety zawsze górą był rywal z Francji. Po prostu ma na mnie sposób, chociaż zdarzało się, że byłem blisko pierwszego zwycięstwa. Wierzę, że wygram z nim we Władysławowie. Wszystkie siły skieruję na singla, tym razem nie wystąpię w zawodach drużynowych. Co ciekawe, w marcu triumfowałem w turnieju tej samej rangi we włoskim Lignano, a Lamirault nie doszedł do finału, bowiem ograł go reprezentant Korei Południowej, z którym ja z kolei poradziłem sobie w decydującym pojedynku. Przy stanie 2:2 w setach, w piątym przegrywałem 7:9, by ostatecznie triumfować 11:9. Tenis stołowy jest przewrotny pod wieloma względami. Z kolei dwa tygodnie temu na Słowenii odpadłem w ćwierćfinale po porażce z innym koreańskim pingpongistą. Tych dwóch Koreańczyków nie będzie w Polsce, ale przyjadą ich rodacy – dodał reprezentant biało-czerwonych, który wiele lat temu stracił czucie w nogach po wypadku samochodowym.

Czuper pochodzi z miejscowości Raczki koło Suwałk. Przez kilka lat dojeżdżał na treningi do Białegostoku. Ale to się zmieniło, bowiem kupił mieszkanie w stolicy Podlasia i czas, który poświęcał na podróże samochodem, może przeznaczyć na dodatkowy trening.

– Trenuję codziennie, a sukcesy w tenisie stołowym w postaci medali paraolimpiady, mistrzostw świata i Europy sprawiły, że mogę utrzymać się ze sportu bez konieczności podejmowania pracy zawodowej. Jeśli chodzi o wózek, gram na tym, z którego korzystam na co dzień. Zresztą postępuje tak zdecydowana większość kolegów krajowych i zagranicznych – przyznał Czuper, który podczas niedawnych MP w Wiśle sięgnął po złoto w singlu i mikście oraz brąz w deblu.

Turniej we Władysławowie odbędzie się w dniach 30 maja – 1 czerwca, a poza Czuperem wystąpią m.in. inni medaliści paraolimpiady, jak Patryk Chojnowski i Karolina Pęk; szkoleniowcem reprezentacji jest Andrzej Ochal. Zabraknie Natalii Partyki, która przebywa na zgrupowaniu w Chinach z reprezentacją pingpongistek.