26.05.2019

Chojnowski: Jedna przegrana przez osiem lat

„Po ośmiu latach znów zagram w Polsce i chciałbym zwyciężyć, tym bardziej, że w gronie niepełnosprawnych przegrałem tylko raz” – powiedział mistrz Polski w tenisie stołowym Patryk Chojnowski przed turniejem World Tour – ITTF Fa20 Para Polish Open we Władysławowie.

Od 30 maja do 1 czerwca – po 10 latach przerwy – Polska będzie organizatorem World Touru dla pingpongistów niepełnosprawnych.

Liderem biało-czerwonych w tej drugiej imprezie, pod egidą PZTS, będzie Chojnowski, który jest przede wszystkim mistrzem Polski w tenisie stołowym, a niedawno uczestniczył w mistrzostwach świata w Budapeszcie. Wypadek z dzieciństwa – jadąc na rowerze został potrącony przez samochód – sprawia, że może rywalizować także w gronie niepełnosprawnych. Auto zmiażdżyło mu prawy staw skokowy tak mocno, że chciano amputować nogę. Lekarze z łódzkiej WAM uratowali mu jednak kończynę.

– Po raz pierwszy uczestniczyłem w takich zawodach w 2011 roku, a były to mistrzostwa Polski we… Władysławowie. Od tego czasu w klasie 10 przegrałem tylko jeden pojedynek – 2:3 w setach, a miało to miejsce w finale paraolimpiady w Rio de Janeiro. Rywalem był Chińczyk Ge Yang, który już zakończył karierę, ale pojawili się znakomici dwaj jego rodacy, więc wcale nie jest tak łatwo. Wcześniej triumfowałem w igrzyskach paraolimpijskich w Londynie, zwyciężałem także w mistrzostwach świata i Europy. Jeśli nie wydarzy się nic złego z moim zdrowiem, poradzę sobie w ITTF Fa20 Para Polish Open – stwierdził Chojnowski (Klub Sportowy Inwalidów Start Szczecin).

Kolejnym jego celem jest wywalczenie kwalifikacji na paraolimpiadę w Tokio (trenerem reprezentacji jest Andrzej Ochal), chociaż zamierza dalej rywalizować także o miejsce w kadrze selekcjonera Tomasza Krzeszewskiego.

– Wymóg jest taki, że włącznie z wrześniowymi mistrzostwami kontynentu w szwedzkim Helsinborgu muszę wystąpić w pięciu turniejach międzynarodowych. Nadarzyła się okazja pokazać polskiej publiczności, więc skorzystam. Tym bardziej po tak długiej przerwie – dodał.

Chojnowski nie uczestniczył w niedawnych Mistrzostwach Polski niepełnosprawnych w Wiśle, ale w marcu zagrał i po raz pierwszy sięgnął po złoto w MP pełnosprawnych w Gliwicach.

– Mimo że praktycznie nie uczestniczę w krajowych turniejach niepełnosprawnych, z racji wyjazdów zagranicznych mam bardzo dobry kontakt z tym środowiskiem, m.in. Piotrem Grudniem i Marcinem Skrzyneckim. Wielu z niepełnosprawnych boryka się ze swoimi schorzeniami od urodzenia, ale były też przypadki poważnych wypadków drogowych, w których tracili zdrowie – przyznał.

W barwach Unii AZS AWFiS Gdańsk Chojnowski zdobył brązowy medal w LOTTO Superlidze. Indywidualnie największym wyzwaniem międzynarodowym okazały się MŚ w Budapeszcie.

– Przez siedem-osiem lat byłem poza reprezentacją i w węgierskiej stolicy czułem się jako debiutant, mimo że mam 29 lat. Brakuje mi ogrania w wielkich zawodach, wyraźnie nie poradziłem sobie, byłem przytłoczony imprezą. I zamiast przynajmniej awansować do głównej fazy, odpadłem już w eliminacjach po porażce z Manavem Thakkarem z Indii. Latem zagram w World Tourach w Czechach i Bułgarii, potem w Niemczech i mam nadzieję, że będę znacznie pewniejszy siebie przy stole – powiedział gdańszczanin, który okazję zrewanżować się Thakkarowi będzie miał w nowym sezonie LOTTO Superligi; Azjata podpisał kontrakt z LOTTO ZOOleszcz Gwiazdą Bydgoszcz.